Wanny wolnostojące wracają na salony... łazienkowe!

Wraca moda na wanny wolnostojące. Wanny, których główną zaletą jest wygląd i styl w jakim bierzemy kąpiel, sprowadzając ją do rytuału relaksacyjnego.

Wanny wolnostojące są szczególnie doceniane przez kobiety, ponieważ głównie one potrafią docenić czas spędzony na relaksie w domowym SPA. Stylowo umeblowana łazienka, zgodnie ze stylem vintage, nowoczesnym, a może minimalistycznym. Świeczki i kosmetyki wprowadzające spokój i aromat. Skrawek spokoju i zapomnienia od codziennych obowiązków bycia matką, żoną lub po prostu od obowiązków i pracy.

Oferta wśród wanien wolnostojących rośnie każdego roku. Powstają nowe modele, te klasyczne, ale również nowoczesne z udogodnieniami znanymi z klasycznych wanien. Jedyne co może stać na przeszkodzie to tylko cena. Wanna z hydromasażem, zagłówkami, z siedziskami, półeczkami, na nogach, żeliwna lub akrylowa o podwójnej warstwie. Podobnie sprawa wygląda z bateriami wolnostojącymi, od żeliwnych przez stal i chrom.

Chociaż powyższe atrybuty są istotne, to przeważające w decyzji są aspekty wizualne. A na tym polu wanny wolnostojące mocno wyprzedzają swoich konkurentów. Do wyboru mamy wanny stojące na nogach niczym z czasów renesansu, ze złotymi zdobieniami i eleganckim załamaniem linii brzegu. Wanny w bryle ściśle przylegające do podłoża o nowoczesnym wyglądzie, profilowane żeby wygodnie się położyć lub oprzeć się i czytać książkę.

Zalety są jednoznaczne, a co z wadami. Nie ma ich wiele, sprowadzają się tylko do tego co zawsze, do pieniędzy. Ciekawsze wzory, z bogatszym wyposażeniem kosztują zawsze więcej, przez materiał, dodatki, ale głównie markę i unikatowy projekt. Drugą i ostatnią wadą na tle licznych zalet wanien wolnostojących jest wymóg sporej łazienki. Jeśli chcemy żeby taka wanna sprawiła nam dużo przyjemności, musi być faktycznie wolnostojąca, a nie wpasowana w kącie pod ścianą.